2015/10/02
Wrzesień
Tak szybko minął ten wrzesień. Nie zdążyłam się nim nacieszyć.
Nowe przedszkole, nowe w nim wszystko. Nowe zajęcia. Balet.
Praskie zakątki. Zadomowiłam się już tu na dobre. Już bardziej jestem stąd niż stamtąd :).
Monachium i bawarski ślub E&E (ściskam Was!).
Dużo kciuków, za E, za A i za A.
Jabłka, śliwki, figi, pomidory.
Urodziny Ajki (sto lat jeszcze raz!).
"Jak przstałem kochać design" i "Hawaikum".
I prawdziwe dzieło sztuki na drzwiach lakiernika Darka. Kolorowy deszcz. Chcę mu zabrać te drzwi i powiesić na ścianie :).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mam bardzo podobne zdjęcie z tymi abażurami bodajże z Bolonii, co to za sklep? :)
OdpowiedzUsuńTo był sklep z ubraniami w pasażu handlowym w Monachium :). Bardzo mi się podobały te abażury.
UsuńFajny blog :) pozdrawiam i zapraszam - nowy post http://kobaltowa-sowa.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń