2014/04/01

Marzec


Marzec w tym roku był zaskakujący pogodowo i to zupełnie inaczej zaskakujący niż ten poprzedni.
Bardzo mi odpowiada taka zmiana klimatu.

Znów zmieniła mi się cyferka na liczniku. Miałam dwa torty (a może nawet trzy?).

Moje dziecko opanowało wiszenie na drążku i wszelkie inne wygibasy a także różne skomplikowane połączenia słowne. Ale pomimo tego wciąż nazywa plac zabaw "pababasku" :).
Zaczęło mieć przyjaciół: "gdzie miś pśjaciel mój?? misiu pśjacieluuu, gdzie jeesteś?"

Dwa filmy w kinie: "Sierpień w hrabstwie Osage" i "Nauka spadania".
Koncert Rodrigueza.
Otwarcie sezonu rowerowo-hulajnogowego.

14 komentarzy:

  1. jak zawsze bardzo lubię Twoje podsumowania ;), marzec faktycznie jak nie marzec, choć pamiętam i rok temu i dwa, że pikniki w tym czasie robiliśmy przy +20C ;)
    Dobrego kwietnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce?? Rok temu w Polsce to raczej nie :)
      Dobrego Tobie też :)

      Usuń
  2. fajne zestawienie zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. interesujący był ten Twój marzec :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. na wiosnę przychodzi same dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. marzec w ruchu ;)
    czytałam Hornby'iego jestem ciekawa "Nauki spadania"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierasz się? Ciekawa jestem książki. Choć to nie za dobra kolejność: najpierw film a potem książka. A jak książkę wspominasz?

      Usuń
  6. 100 lat :) I przynajmniej tyle samo blogowania :)
    Zaskakująco ciepły i wiosenny ten marzec, prawda? Mnie on także odpowiada, mam tylko nadzieję, że dla równowagi zima nie przyjdzie we wrześniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu!
      Też mam nadzieję, że nie przyjdzie tak wcześnie. Wolę myśleć, że to za tamten paskudny śnieżny rok jest tak ciepło :).

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...