2014/01/12

Agnes Obel

Marzyłam wtedy. Wtedy się nie udało.
Pod choinką znalazłam bilety na jej koncert.
Na wczoraj.
Było pięknie.
Warto marzyć głośno :)



PS. Jej muzyka ma dla mnie klimat książki Lindy Olsson "Niech wieje dobry wiatr"...

12 komentarzy:

  1. tak, też często głośno marzę i wtedy te marzenia spełniają się z większą częstotliwością 8))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie, zazdroszczę i cieszę się, że marzenia potrafią się spełniać. Agnes jest dla mnie niczym melisa i ciepła kąpiel i czyjaś ciepła dłoń na policzku i wszystko co leczy i koi.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. marzenia są piękne a jeszcze piękniejsze jak się spełniają :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klimatycznie.Musiało być cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne!!, dziekuje ze sie podzieliłaś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna muzyka, nie znałam. Niesamowicie uspokaja i koi skołatane nerwy. Zapoznam się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie jest marzyć, nadchodzi też spełnienia czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, a ja niestety za późno się obudziłam i strasznie żałuję , ale na następnym myslę ,że się spotkamy:))) wiem,ze było nieziemsko:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Aj, zapraszam do mnie na konkurs na http://ewaniechcespac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jak to wczoraj :( kurczę, szkoda, że nie wiedziałam! Ona jest cudowna...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...