2013/10/02

Wrzesień

Wrzesień przyniósł chłód.
Kasztany i tłumaczenie dlaczego nie można ich jeść.
Jedna wycieczka do lasu na grzyby a potem tłumaczenie dlaczego nie jemy surowych grzybów a dzieci w ogóle ich nie jedzą.
Balony, te małe, domowe i ten duży, na który patrzymy przez okno. I tłumaczenie dlaczego nie możemy polecieć tym balonem.
Słoneczniki rocznicowe i obrywanie im listków.
Kaluny i skakanie po kałużach jak Peppa.
Niewidzialne żabki, udawanie że jest się psem, hula-hop i "lalala".
Dużo czytania książeczek i jeszcze więcej malarstwa :).
"Sugar Men", "Powolny człowiek" i już nic więcej.

9 komentarzy:

  1. Wrzesień bogaty był we wrażenia, jak widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyżby chodziło o ten balon koło forum nad wisłą? :) miałam okazję na nim być....nic nie widziałam :P ze strachu :P poszłam tylko dla mojego męża ;) buziaczki gorąco zapraszam do siebie, super blog :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrzesień przyniósł dużo wrażeń :) U mnie też było i grzybowo i kasztanowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny ten twój wrzesień...:) lubię te kolaże:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Działo się :) A może spróbujecie kasztanów pieczonych?;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli DŁUGI etap DLACZEGO...? To ma plusy:) A w zdjęciach same dobre i ciepłe myśli:)
    Pozdróweczki Ybka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne są te pytania:)albo mi się tak wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny wrzesień... ja widzę go bardziej szaro i mokro... i te pytania słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie do Ciebie trafiłam i jestem na etapie podziwiania fotek! Ależ tu ładnie :-)))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...