2013/01/31

Styczeń

Styczeń w przeciwieństwie do grudnia wydał mi się bardzo długi.
Biały był. Śniegiem, mrozem i bałwanami.
Trochę szary. Porankami i popołudniami a czasem nawet całymi dniami z szarym niebem.
I Krakowem który powitał nas deszczem a pożegnał śniegiem.
W końcówce kapnął czerwienią balonów.
Smakował jakoś? Orzechami i pestkami. Wiewiórom i ptakom tak smakował :)

A Wasz styczeń?

11 komentarzy:

  1. Pełen wrażeń, oj pełen!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, że pełen. Czy nie? :)

      Usuń
  2. wspaniały ten Twój styczeń....:) karmnik i wiewiórka! super zdjęcia
    zapraszam przy okazji na konkurs:) uściski

    OdpowiedzUsuń
  3. Wackowoponury, niestety. Oby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Ja czekam na nią bardziej niż zazwyczaj.

      Usuń
  4. Jaka przystoja wiewiórka:) Styczeń i luty zawsze dłużą się najbardziej, prawda? Zima mogłaby się skończyć zaraz po świętach.

    OdpowiedzUsuń
  5. wiewiórka jest przecudna! Nigdy nie udało mi się żadnej złapać w kadrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie wkurzaja wysokie rachunki za ogrzewanie,a poza tym mam mnóstwo energii

    też namietnie słucham Davida Bowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie był ten styczeń taki zły:)jak widać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie styczeń to dużo pracy, chaos w głowie, dążenie do chwili ciszy, gardło, które odmawia głosu ale w końcu biegł tak szybko, że skończył się może odetchnę

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...