2012/10/01

Wrzesień

Wrzesień minął mi zastraszająco szybko.
Ważna sprawa 13, Bieszczady, katar i już był koniec września.
Nie sfotografowałam wielu ważnych rzeczy, większości w zasadzie.
Pierwszego samodzielnego stania mojego Dziecka.
Rozgwieżdżonego nieba w górach ani małych kotków.
Za to robiłam zdjęcia wschodom Słońca nad Warszawą.
Każdego dnia dzień zaczynał się innym kolorem.

11 komentarzy:

  1. Cudowny te Twój wrzesień w kawałkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje wschody słońca nad Warszawą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny kolaż a mi najbardziej podoba się ta stópka:)))
    czas na październik:) oby był równie piękny
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wszystko da się zamknąć w kadrze aparatu, ważne że widziałaś i masz ten kadr w sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%. Czasami trzeba odpuścić z aparatem, żeby skupić się na tym i lepiej to przeżyć.
      Kolory jesienne;) Kupiłam sobie dzisiaj czapkę w kolorze tych ciasteczek.

      Usuń
  5. ciepłe chwile jesiennymi barwami usłane.lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ciepłe kadry... a co to za ciasteczka;)?

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowna harmonia kolorów ! Oj lubię Twoje "podsumowania" miesiąca nawet jeśli twierdzisz, że wiele chwil Ci ucieka ;D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...