2012/08/02

Widok z okna

Nawet jeśli tylko przez chwilę mam gdzieś mieszkać, zawsze najpierw kieruję się w stronę okna. Sprawdzam widok.
Jakby to było najważniejsze :)
Czasem jest zachwycający, czasem nie ma go w ogóle.
Jak w hotelu w Saigonie, który co prawda miał okno ale widoku żadnego. Było zamurowane.
Bardzo lubię nasz widok z okna. Bywa, że za nim tęsknię.
A Wy lubicie swój?

38 komentarzy:

  1. Wyjdę z ukrycia ;)
    Widok z mojego okna: blokowisko, nic specjalnego.
    Widok z każdego okna na wyjeździe: zawsze ekscytujący, obfotografowany choć dla innego oglądającego nic specjalnego nie ukazuje. Ale to mój widok na ten czas i będzie wspomnieniem, przynajmniej do kolejnej wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K., fajnie że wyszłaś z ukrycia! Blokowisko to też może być coś specjalnego :) Obfotografowywanie widoków wyjazdowych rozumiem doskonale, też tak mam :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Cudny Wasz widok z okna. Mieszkasz bardzo fajnie. Mam kilka podobnych ujęć z tarasu widokowego PKiN:-)
    Mieszkałam na 8 pietrze, do dzisiaj wspominam zachody Słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, do tarasu PKiN dużo mi brakuje ;) Zachody z ósmego, ach!

      Usuń
  3. Widok z mojego okna jest piękny.
    Szczególnie w taki wieczór jak dziś..:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co widzisz przez okno?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mieszkam na blokowisku ale mój widok z okna, jak również z balkonu jest moim ulubionym. Kilka razy umieszczałam na blogu. Mam się za patriotkę lokalną i świetnie Cie rozumiem. Wystarczy, że chmury inaczej się ułożą i już widok niby ten sam a jednak inny - jak u Ciebie na zdjęciach. :) Z przyjemnością obejrzałam Twój widok. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoje widoki :)
      Pozdrawiam Lokalna Patriotko!

      Usuń
  5. oj tak ja też uwielbiam swój widok z okna. mieszkam na 3 piętrze niskich bloczków (max 4 piętra) i to nad samą odrą w dzielnicy, gdzie jest pięknie zielono. gdy wychodzę na balkon mam widok na wały nad Odrą i piękne połacie trawy i wody, a kawałeczek dalej widzę park:))) uwielbiam swój widok z okna:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połacie trawy i woda, to musi być piękne!

      Usuń
  6. Akurat widoków zaokiennych nie mam żadnych, niestety od czasów wczesnej młodości, więc też na wyjazdach lubię popatrzeć z wysoka (a czasem z niska).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych żadnych? Czyli Cię zamurowali we wczesnej młodości i już tak zostało? Popatrzeć na wyjazdach to też jest coś :)

      Usuń
  7. Nie bardzo co mam widokami chwalić bo,z jednej strony okna sąsiada,z drugiej strony okna sąsiada,ale z kuchni mam widok na ogród więc nie jest źle:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A okna sąsiadów tak bardzo nieciekawe? Ja lubię zaglądać ludziom w okna!
      Ale ogród z kuchni to z pewnością nie jest źle :)

      Usuń
  8. uwielbiam ;), jeden z powodów zachwytu mieszkaniem (zaraz obok starych, skornikowanych belek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię widok ze swojego okna, zwłaszcza kiedy przebiega koło domu sarenka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarenki też bym lubiła. I mgły :)

      Usuń
  10. Właśnie ciężko pracuję na ładny widok z własnego okna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze.
      To ja Ci życzę ładnego własnego widoku jak najszybciej :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię widok ze swojego okna, nawet winietkę na jeden z dwóch blogów z niego uczyniłem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta z panoramą Warszawy? Ładny to widok, bardzo.
      Chyba mieszkamy niedaleko siebie :)

      Usuń
  12. Jeszcze dwa lata temu mieszkając na czwartym piętrze z widokiem na gdańską Starówkę i Motławę z jednej strony i zalesioną Biskupią Górkę z drugiej bardzo lubiłam. Teraz niestety widok z parteru jest dość ograniczony. Na szczęście obrazy na długo zostają w pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdańska Starówka i Motława, ach! Trudno z takiego czwartego piętra przenieść się na parter, prawda?

      Usuń
    2. bardzo trudno! zwłaszcza, że miałam balkon w pokoju.. ale coś za coś, a własny pokój to też pewien luksus:)

      Usuń
  13. ja mój lubię bardzo.mniej lubię hałas zza niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No mój jest na tyle nieciekawy (z każdej strony bloki i okna sąsiadów) że cięzko to w ogóle widokiem nazwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiedzi nieciekawi znaczy? Przykro mi.
      Za to widoków wyjazdowych masz co niemiara ;)

      Usuń
  15. ja swój uwielbiam - o taki:
    http://swiatjagodowy.blogspot.com/2012/07/poniedziakowy-wieczor.html
    lubię ten codzienny spektakl :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje widoki, bo mam wielosc okien: UWIELBIAM!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judith, a co widzisz ze swoich okien? Jakieś egzotyczne niesamowitości pewnie :)

      Usuń
  17. Też zawsze patrze jaki mam widok za oknem :))
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię gapić się przez okno. obserwować panie z psami na smyczy lub bezpańskie koty. mimo iż mieszkam na blokowisku, widoki mam całkiem przyzwoite. to zresztą był warunek zakupu obecnego lokum :)

    OdpowiedzUsuń
  19. :) mieszkam na 4 pietrze w blokowisku ale mój blok jest metr wyżej niż cała reszta a okna wychodzą na wschód. każdy rozpływa się nad zachodami a ja nie mam wyboru. musiałam polubić wschody. są równie urokliwe a może nawet bardziej bo gdy dzień się budzi to niewiele osób ma już otwarte oko. mam wówczas wrażenie, że to moje prywatne słońce, które wstaje dla mnie...! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. W pierwszej chwili pomyślałam, że to Moskwa:)
    Ja mam za oknem zielone, niewiele widać, bo rozrośnięte, za to wiosną fajnie kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też zawsze udaję się do okna i zerkam co za nim się kryje ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...