2011/12/10

Historie pociągowe



Wróciłam do starych zdjęć i ze zdumieniem stwierdzam, że je zapomniałam.
Nie zapomniałam tamtej podróży, nie nie.
Pamiętam różne szczegóły. Kolory, to jak pachniało powietrze i to jak bardzo było gorąco.
Jak uśmiechali się do nas ludzie, jak pytali skąd jesteśmy, ostrość potraw.
A zdjęć nie pamiętałam. Zdarza mi się, że jest całkiem odwrotnie...
Sri Lanka 2008. Na przekór kolorom, których jest tam pod dostatkiem, wersja czarno-biała.
Pociąg wyższej klasy bo z wygodnymi siedzeniami. Zatłoczony jak nasze PKP :)
Naturalna klimatyzacja czyli otwarte okna.
Chłopiec z dwóch ostatnich zdjęć to mały mnich.
Jako jedyne dziecko w tamtej grupie (rodzinie?) nie był radosny...

8 komentarzy:

  1. świetne! jak z szuflady znanych fotografów
    brawo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Phi, Indianie to nawet na dachach jeżdżą!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudne fotografie! ile w nich życia! i te dziecięce twarze, jakoś mnie wzruszyły te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzabo, no co Ty!

    I am I - no podobno :)

    Agni - dzięki! To była wspaniała podróż.

    Delie - wzruszyć Cię to komplement, duży bardzo. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe zdjęcia drogi! Przenoszą w inny świat.

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że sobie o nich przypomniałaś!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...