2011/09/06

Kolory późnego lata

Pomidory, te zielone i te czerwone, i papryka, ta czerwona i ta zielona,
i mech na płocie, i łódka,
i jeszcze popołudniowe słońce, i czerwona woda.

9 komentarzy:

  1. Dawno nie jadłam zielonych pomidorów, ale ilekroć je widzę lub o nich czytam, przypomina mi się pewna książka, o zielonych smażonych pomidorach ;) A kolory lata, które się kończy, lubię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. W Twoich zdjęcia i słowach widzę u siebie takie same kolory późnego lata...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewo - był też film pod tym tytułem, kompletnie go nie pamiętam ale pamiętam że mi się podobał :)

    Anno-Mario - też papryka i pomidory? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pamiętam ten film:) Z Kathy Bates.
    Po ostatnim weekendzie koniec lata ma dla mnie kolor turkusu wody w basenie. Pewnie na chwilę:)
    Pyszne te kolory na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Smażone zielone pomidory - jedna z moich ulubionych książek i ulubionych filmów :) Piękne zdjęcia, cudne cienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczułam nostalgię dzięki Twoim fotografiom, są magiczne, jakoś tak się składa, że łódka na wodzie zawsze tak mnie nastraja. Być może ta symbolika mówiąca, że wszystko płynie, przemija skłania mnie do rozmyślań. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Delie, Ajko - muszę sobie przypomnieć ten film w takim razie.

    Dewaluacjo - dziękuję :)

    Filoarte - uśmiecham się czytając takie słowa. Pozdrawiam Ciebie równie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także się do Ciebie uśmiecham i dziękuję Ci za Twoje obrazy. Dobro dnia!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...