2011/08/30

Beginners / Debiutanci

Widzieliście ten film? 
To opowieść inspirowana życiem reżysera. 
Trochę smutna a trochę radosna, pozbawiona chronologii, za to niepozbawiona ciepła. 
Wzruszająca a przy tym zabawna, mówiąca o rzeczach ostatecznych ale też o radości życia. 

W filmie, jako akcent, pojawiają się polskie plakaty. Przyznaję, że to zaskakujące i miłe :) 
W salonie Oliviera wisi reprodukcja plakatu Andrzeja Krajewskiego do filmu „Siedem razy kobieta”, 
a ścianę sypialni zdobi „Wielka majówka” Marii Ihnatowicz. 

*Zdjęcie i plakat z www.filmweb.pl

12 komentarzy:

  1. Widziałam! Bardzo, bardzo mi się podobał.
    To dla mnie film o czułości.
    Na plakaty zwróciłam uwagę, a teraz myślę o piesku tej rasy jeszcze bardziej intensywnie niż dotychczas;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, o czułości też.
    Piesek był przesłodki.
    Delie, nawet nie wiesz jak tęsknię za Twoim blogiem...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ybo, dziękuję! Na razie muszę ogarnąć mnóstwo projektów, które sobie założyłam, ale nie zarzekam się:) Jeśli wrócę, to w trochę innej formie;-) Bardziej fotograficznej niż pamiętnikowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się właśnie wybieram... I wybieram... I wybieram... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maggie - ja się właśnie tak wybierałam odkąd wszedł do kin. Ale w końcu mi się udało. Czego i Tobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam, ale zdjęcie bardzo zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zaintrygowałaś mnie tymi informacjami o plakatach, chyba wybiorę się do kina! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrycjo - myślę, że będzie Ci się podobał.

    Enchocolatte - cieszę się, że plakaty Cię zachęciły. Te plakaty pojawiły się nieprzypadkowo. Mike Mills - reżyser, oprócz tego że jest reżyserem, jest też grafikiem. Tworzy okładki płyt, plakaty filmowe. No i ceni polskie plakaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na 100% obejrzę. Lubię tego rodzaju filmy. :)
    Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam! Przepiękny film. Bardzo się na nim wzruszyłam, a piesek był cudny! Zawsze marzyłam o takim, a teraz marzę jeszcze intensywniej ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam mieszane uczucia. Zmęczył mnie, mówiąc szczerze. Zakochałam sie co prawda w Arthurze, ale mam problem z odbiorem tego filmu. Jednego mi w nim za dużo, innego za mało. Na wielki plus gra aktorska, ale sama historia nie trafiła do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Joanno - mam nadzieję, że będzie Ci się podobał. Choć "podobał" to złe słowo w stosunku do takich filmów.

    Kemotko - czytałam wywiad z Ewanem McGregorem, w którym to wywiadzie mówi: "Po tylu tygodniach spędzonych w towarzystwie Jack Russel teriera, który ze mną grał, wiedziałem, że nie będę potrafił już żyć bez psa. I przygarnąłem kolesia podobnego do tego z filmu" :)

    Ajko - jesteśmy różni i te same filmy różnie odbieramy. No i dobrze, że tak jest :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...