2011/06/10

Wrocław w brązach i słowach


W kolejności:
antykwariat na ulicy Uniwersyteckiej (chyba),
czekoladziarnia na rogu Więziennej z Igielną, z czekoladowymi hasłami które szalenie mi się podobają,
nieczynny za dnia za to pełny wieczorem pub na terenie średniowiecznego więzienia,
oraz bardzo przytulny klub "Schody donikąd" na Placu Solnym gdzie w środku dnia wypiłyśmy butelkę białego wina i nie miałyśmy siły wyjść na świat, przynajmniej ja nie miałam :)
Takie małe urywkowycinki wrocławskie.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za te migawki z mojego Wrocławia.
    Będę tam po 23 czerwca i już się nie mogę doczekać zwiedzania moich ulubionych kątów :)

    Pozdrawiam serdecznie z Zielnej Wyspy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielkim sentymentem oglądam te fotki. Wrocław po Krakowie i Kołobrzegu zajmuje trzecią pozycję na liście ulubionych przeze mnie miast.A czekoladziarnie będę musiała odnaleźć koniecznie w te wakacje i przysiąść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym sie skusila na czekolade ...

    OdpowiedzUsuń
  4. O, znam te migawki, sama 2 tygodnie temu byłam w tym samym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...