2011/06/06

Powoli

Nie lubię się spieszyć. Mam problem z podróżowaniem.
Zawsze jest dla mnie za szybko, za krótko, za bardzo powierzchownie.
Nie chcę tylko oglądać, chcę czuć a żeby poczuć miejsce trzeba w nim pobyć.
Trzy tygodnie czy dwa miesiące, zawsze w niedosycie.
Idealnie byłoby być w danym miejscu aż do chwili gdy poczuję, że już wystarczy, że można pojechać dalej.

Wtedy gdy jest na to czas wolę jechać bocznymi drogami niż tymi głównymi.
Z gór wracaliśmy 13 godzin choć mogliśmy się zmieścić w 6.
Wąskie kręte drogi z zakazem dla ciężarówek.
Małe wioski, zwykłe życie, dzieci z tornistrami wracające ze szkoły, krowy oglądające się za każdym obcym autem, przekraczanie Wisły w miejscu gdzie nie ma mostu i trzeba wjechać na prom.
Fajny to był dzień.

A wczoraj zamiast najwolniejszego pociągu wybrałam ten najszybszy,
wczoraj chciałam się spieszyć a i tak wyszło powoli :)

8 komentarzy:

  1. My też jeździmy bocznymi drogami ;) I też brakuje mi tego czasu i spokoju, aby poczuć wszystkie miejsca, w których bywam. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc spiesz się powoli! :)
    ja lubię się zgubić gdzieś na bocznej drodze, żeby coś odnaleźć, czego nie ma nawet na mapie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobają dzisiejsze kolaże:) Lubię boczne drogi, mają o wiele więcej do zaoferowania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, tak - niedosyt towarzyszy i moim podróżom. Zawsze! Wielki niedosyt... Choćbym nie wiem ile czasu w jakimś miejscu spędziła - zawsze za mało!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory na tych zdjęciach!
    Bardzo lubimy z E. niespieszne wyjazdy ale niestety od dłuższego już czasu rzadko mamy na nie czas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie lubię pośpiechu, dlatego nienawidzę zorganizowanych objazdówek. Ten pęd by zobaczyc jak najwięcej w jak najszybszym czasie. Pstryknąć fotki i w nogi. W ogóle ostatnio zauwazyłam, że coraz chętniej pomijam kluczowe atrakcje różnych miejsc. Największą katedrę, najpopularniejszy plac i inne "must see". O wiele więcej radości daje mi błąkanie się po uliczkach, szukanie detali, drobiazgów tworzących klimat miejsca. Patrzenie na ludzi, picie kawy w zupełnie nieturystycznych knajpkach.
    Piękne zdjęcia, tak bardzo tęsknię za górami.
    Ps. kupiłaś krowę? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zdjęcia krajobrazów. Te są świetne. Zdjęcie drogi najfajniejsze :-) moim okiem oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się że też tak macie :) Błąkać się bez celu uwielbiam, i zagubić się gdzieś na bocznej drodze też.
    Ajko - ja też często pomijam z premedytacją "must see". Krowy nie kupiłam choć rozważałam, mogłybyśmy sobie razem chodzić na spacery do parku :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...