2011/06/02

Owce, pan Janusz i rozważania


Tam gdzie owce, tam i ludzie.
Oto czego się dowiedziałam od pana Janusza z Gąsieniców, który zajmuje się wypasem owiec:
-przez cały dzień chodzi się z owcami po halach,
-każdy baca ma określony teren na wypasanie,
-stada liczą po kilkaset sztuk, stado pana Janusza 300, opiekunów tego stada jest trzech,
-opiekun owiec to juhas,
-szefem juhasów jest baca :)
-psy pilnują owiec nocą, w dzień odpoczywają,
-jagniątka przychodzą na świat w marcu lub kwietniu,
-matki z małymi nie chodzą jeszcze razem z grupą, przebywają na razie w specjalnych zagrodach, na własny użytek nazwałam to "owczym przedszkolem",
-i najważniejsze - pan Janusz lubi to co robi.
*Przedszkole ze zdjęć to nie owce pana Janusza z Gąsieniców :)

Zastanawia mnie dlaczego na szlakach ludzie są bardziej uprzejmi i życzliwi niż na ulicach miast.
Każdy napotkany człowiek mówi drugiemu "dzień dobry". Jest dużo uśmiechów, otwartości...
Co takiego jest w górach, że zmieniają ludzi na lepsze?
Dlaczego to "coś" znika kiedy z gór schodzimy?

10 komentarzy:

  1. Fajne to przedszkole :)

    No cóż na dole jest pośpiech, jest nas dużo, każdy gdzieś pedzi. A w górach chyba każdy przystaje odetchnąć tą wolnością i przestrzenią.

    OdpowiedzUsuń
  2. No Pan Janusz jest taki...fajny. Jak prawdziwy pasterz :-)
    Świetne zdjęcie jak no nazwała Hemera przedszkola :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! I pan Janusz i przedszkole. Tutaj w Eugene wiele osób mijając sie na ulicy/w parku albo się uśmiechnie i skinie głową albo powie "hello". Bardzo to lubię...Szkoda tylko, że nie wszyscy i nie wszędzie to praktykują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Janusz jest super :) WYgląda na bardzo miłego człowieka, zadowolonego z tego, co robi.
    Ta mała owca z ostatniego zdjęcia - jaka śliczna!
    W ogóle Twój wpis idealnie wpisuje się w mój nurt tęsknoty za górami...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Janusz jest super, no i owce oczywiście też, żeby nie było im smutno :)) bomba zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, przyłączam się do opinii, że Pan Janusz jest super :) I owieczki, i góry też! Wydaje mi się, że człowiekowi jest lepiej gdy żyje zgodnie z naturą. Jest ona wpisana w naszą egzystencję, a wszelkie odstępstwa powododują w nas to rozdarcie, o którym piszesz. Jakieś poczucie pustki, nie wiem - może niewpasowania...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przyjemne przedszkole.
    W nawiązaniu do magii gór, tam w górze w otoczeniu przyrody jesteśmy inii, spokojni, mamy więcej czasu a i człowieka rzadko tam można spotkać :). Na dole już się nie chce, często ciasno, głośno, każdy gdzieś pędzi. Uff !! Jak ja nie lubię mieszkać w mieście. Twoje zdjęcia i historia Pana Janusza przypominają o tym co ważne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sama prawda!
    Wspanialy wpis! Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnie zdjęcie cudne, oczu nie mogę oderwać

    OdpowiedzUsuń
  10. Hemero - no tak, tu pośpiech, tam wolność, ale czy tylko o pośpiech chodzi?

    Polala - bo on jest prawdziwym pasterzem :)

    Agnieszko - czy w Eugene ludzie są szczęśliwsi dzięki temu? myślę że są :) brakuje mi takiej codziennej serdeczności.

    Ajko, Emmo - :)

    Only Beautiful Things - tak, masz rację, tęsknimy za życiem w zgodzie z naturą.

    Joanno - podoba mi się określenie "magia gór", uwznioślają nas góry jakoś, pozdrawiam również.

    Mimi - i ja dziękuję :)

    Elfi - małe owieczki są zawsze słodkie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...