2011/03/27

Alfama


Wąskie, strome uliczki,
starsi ludzie wdrapujący się z wysiłkiem po schodach,
koty drzemiące na ławkach
i odgłosy brzękających naczyń dobiegające zza drzwi, które mijaliśmy.
Tak było tym razem.

8 komentarzy:

  1. very nice composition dear, i like these pics together!

    http://lmphotografic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny portret. Doskonała kompozycja kolorów - ogromnie mi się podoba :)
    Czekam na ciąg dalszy relacji z ciekawością !

    OdpowiedzUsuń
  3. o nie, jak ja w tym roku nie pojadę do Lizbony to...hmmm, nie będę miała chyba udanych wakacji ;)Już samo słowo "Alfama" wywołuje we mnie dreszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie ładne zdjęcia. Jestem poruszona relacją słowną i fotograficzną. Super.

    OdpowiedzUsuń
  5. LM photografic - thank you :)

    Galerio prawie codzienna - dzięki! ciąg dalszy nastąpi :)

    Kemotko - dreszczyk na samo słowo? trzymam kciuki żebyś jednak miała udane wakacje.

    Polalo - Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach te kolory i wzory, wzruszają mnie bardzo fotografie starszych ludzi, twoje są naprawdę wyjątkowe. A te wąziutkie uliczki wspominam z tęsknotą. Czekam na dalszy ciąg fotorelacji. Całuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudowne zdjęcia.
    Mistrzowskie ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe miejsce. Wszystko jest tam na swój sposób dziwne z naszej perspektywy. Architektura, ludzie, pełno kotów - na świecie jest kilka miejsc, gdzie ilość kotów jest porażająca. Tu chyba tak nie jest...?

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...