2011/02/25

Znikające kapcie, wyblakłe kolory i weekend

Mam kapcie, które żyją własnym życiem :)
Znikają gdy są potrzebne. Nie ma ich gdy ich szukam a potem znajduję je w dziwnych miejscach. 
Zostawione pod kuchennym stołem odnajdują się pod łóżkiem w sypialni. 
Albo zamiast w salonie gdzie ostatnio je widziałam znajdują się w łazience. 
Jak one to robią? I kiedy? 

Dobrego weekendu i żeby Wam kapcie nie znikały :)

15 komentarzy:

  1. Ojej, strach się bać tych kapci, obyś ich w lodówce nie znalazła ;) Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam tak samo. poza tym ktoś rzucił na mnie klątwę skarpetką. ciągle mam po jednej sztuce zamiast całej pary. podejrzewam, że pralka zawsze tą jedną sztukę wssysa podczas prania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moze porywają je skrzaty domowe? Trzeba co rano zostawiać 13 okruszków chleba i naparstek wody z sokiem malinowym - koniecznie źródlanej nie gotowanej - to może przestana znikać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne zdjęcie!
    a kapcie widzę, że się odnalazły... pod drugiej stronie lustra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że nie mam kapci:)
    Ale za to mam masę innych żyjących przedmiotów:)

    Ajka nie nabijaj się.
    Lodówki są strasznie podstępne.
    Nikt ich nie podejrzewa, a one swoje robią - bestie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajko - no obym :)

    Kemotko - o rany, ze skarpetkami też tak mam!

    Slavkosnip - dobre, może spróbuję :)

    Enchocolate - dzięki!

    Li - lodówki-bestie, chyba zacznę się bać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ... bo to są zaczarowane kapcie:).

    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny kolaz, kapcie tez... :-) Udanego weekendu. M

    OdpowiedzUsuń
  9. znam tego typu kapcie.....moje kapcie są żywym dowodem na to, że martwe rzeczy potrafią się poruszać, ukrywać, a nawet znikać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ido - zaczarowane powiadasz? Coś w tym jest :)

    Mamsan - i wzajemnie :)

    Sergio - thank you!

    DesignAniu - czyli nasze kapcie mają ze sobą coś wspólnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekny kolaż:) Ja też tak miałam. dlatego nie noszę kapci bo nie chciało mi się ich cały czas lokalizować:) teraz patent to grube podwójne skarpetki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko - dobry patent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje też są znikające i chowające się ;-)
    Piękne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie to zazwyczaj sprawka kota ;) Ładnie wypatrzone i dobrane kolory, faktury...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...