2010/10/31

(*)

 

10 komentarzy:

  1. Piękny kolaż. Tak jasno, a jednak jesiennie. Cudne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne, szczególnie ten samotny liść!

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też ujął ten samotny, złoty liść na kamiennej płycie..choć chyba nie jest taki sam....jest w towarzystwie klonowych nosków

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasztany niezmiennie kojarzą mi się z jesienią

    OdpowiedzUsuń
  5. Ybo, przeczytałam tę książkę dzisiaj w nocy.
    Bardzo prawdziwa i wzruszająca, ale w naturalny sposób. Bez silenia się na to. I trochę inaczej niż w filmie, nie ma założenia, że cud nie nastąpi. Raczej jest nadzieja, że nastąpi, może za chwilę, za następnym zakrętem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Delie, dzięki że się odezwałaś :) Ja też ją czytam. Jestem gdzieś w połowie i bardzo się cieszę, że po nią sięgnęłam. Film był skrótem, książka jest dużo szerszą perspektywą tej historii.

    Zamknęłaś bloga? Brakuje mi codziennego zaglądania do Ciebie. Ale rozumiem i szanuję decyzję.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ybo, zamknęłam. Całkowice. Chociaż komunikat bloggera sugeruje jakiś dostęp na zaproszenie, ale to nie jest prawdą. Serdeczności!:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...