2010/08/29

Ulubiona cyklistka

 

Niemcy to nie jest mój ulubiony kraj, z pewnością nie.
Ale bardzo mi się podobało, że rowerami jeżdżą tam wszyscy i wszędzie.
W każdym stroju, w każdej sytuacji, o każdej porze.
Zazdroszczę im ścieżek i stojaków na rowery. Bardzo.

Pani w perłach na szyi i eleganckim kostiumie jest moją ulubioną cyklistką
obok pani w czarnej, długiej, wizytowej sukni
oraz pana w garniturze w prążki z czerwoną podszewką i psem z równie czerwoną jak podszewka obrożą...

6 komentarzy:

  1. Uroczo. Zero stresu. I jak szykowna. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie ta pani się prezentuje :)
    Tam ludzie nawet do pracy "biurowej"jeżdżą na rowerach,ja w Dusseldorfie spotkałam pana z teczka,w garniturze jadącego na hulajnodze :D
    Jak widać można łączyć ruch z elegancją,ale u nas jeszcze jest to mało spotykane...
    Bezpieczne ścieżki rowerowe też by się u nas przydały :/

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo powietrza i ruchu, genialne!
    Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Yba - zapraszam do zabawy:), szczegóły u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze jestem pełen podziwu dla starszych ludzi poruszających się rowerem
    może u nas wyglądają mniej szykownie, ale odwagi im nie brak- niestety u nas kierowcy w dużej części nie szanują wolniejszych uczestników ruchu

    OdpowiedzUsuń
  6. Espresso - pan z teczką na hulajnodze, to musiało być piękne :)

    Ajka, Mimi - dziękuję :)

    Quis ut deus - niestety to prawda, kierowcy nie szanują rowerzystów... Ubolewam nad tym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...