2010/07/02

O małej ważce

 

Była sobie mała ważka. Wyszła z pancerzyka dopiero co.
Chyba trochę przeze mnie się to stało.
Idąc nad jezioro zgarnęłam ten pancerzyk z jakiejś trzciny ręcznikiem i ona chyba nie miała innego wyjścia niż wyjść z pancerzyka.
Była taka świeża i chyba nie do końca jeszcze zdolna do samodzielności.
Więc oddałam jej mój ręcznik.

5 komentarzy:

  1. O rany ! super historia i zdjęcia. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. niewiaryodne to wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ma świetne oczyska, kolorystyka idealna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie wazki, takiej malutkiej jeszcze nie widzialam, piekna :) Ela

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...