2009/10/07

Lizbona

Wim Wenders:
"Atmosfera Lizbony, dźwięki tego miasta-portu, melodia języka, zbliżonego bardziej do rosyjskiego
niż jakiegokolwiek języka śródziemnomorskiego, sprawiły,
że zapragnąłem skomponować film, w którym dźwięk przeważałby nad obrazem".

"Lisbon story" to film o kinie, mieście i muzyce. O mieście niezwykłym. 
Wąskie uliczki, tramwaje które czasem mieszczą się "na styk" pomiędzy budynkami, schody, piękne kamienice, azulejos i fado. Ja się zakochałam od razu. 

Za tydzień w Warszawie wystąpi Madredeus. 

"Lisbon story" reż. Wim Wenders

5 komentarzy:

  1. jeśli TO SĄ TWOJE ZDJĘCIA, TO POKAŻ JE pojedyńczo, proszę!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten film wywarl na mnie wielkie wrazenie, muzyka, zdjecia, miasto...zakochalam sie w Lizbonie przez to...choc (jeszcze) tam nie bylam...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...