2015/12/05

Październik i listopad


Po raz kolejny postanawiam, że jednak będę cię prowadzić. Dla siebie i nie tylko choć głównie dla siebie. A potem okazuje się, że to jakoś za trudne, nie po drodze mi tutaj od jakiegoś czasu.
Ale lubię ciebie, mojego bloga, lubię wracać do starych postów, przypominać sobie to co już uleciało z pamięci. Nie chcę cię zostawiać.

Więc październik i listopad to:
szkoła, nowa i moja,
wielokolorowe niebo,
mały kotek w rodzinie,
pyszne orzechy prosto spod drzewa D.,
piegi mojej siostry,
koncert Rojka,
"Młodość" Paolo Sorentino,
urodziny M.

2015/10/02

Wrzesień


Tak szybko minął ten wrzesień. Nie zdążyłam się nim nacieszyć.
Nowe przedszkole, nowe w nim wszystko. Nowe zajęcia. Balet.
Praskie zakątki. Zadomowiłam się już tu na dobre. Już bardziej jestem stąd niż stamtąd :).
Monachium i bawarski ślub E&E (ściskam Was!).
Dużo kciuków, za E, za A i za A.
Jabłka, śliwki, figi, pomidory.
Urodziny Ajki (sto lat jeszcze raz!).
"Jak przstałem kochać design" i "Hawaikum".
I prawdziwe dzieło sztuki na drzwiach lakiernika Darka. Kolorowy deszcz. Chcę mu zabrać te drzwi i powiesić na ścianie :).

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...